Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Płyty PCB



Wielu z nas umie wytwarzać różnego rodzaju płytki drukowane dla własnego użytku. Jednak ci, którzy dopiero zaczynają nie bardzo wiedzą o co chodzi :)

Jest conajmniej kilka sposobów.


Sposób I:

Bardzo prosty, tak jak wszystkie. Potrzebne są nam następujące rzeczy (wykorzystywane chyba we wszystkich sposobach):

- laminat,
- mazak ciężko zmywalny (marker) z cienką końcówką,
- środek trawiący (chlorek żelaza, B-327, etc.)
- rękawiczki gumowe (za 50 gr) :)
- wiertła (różne),
- miska (pojemnik)


Laminat może być taki zwykły jednostronny, dostępny w większości sklepów elektronicznych. Zawsze należy pamiętać, by zostawić trochę zapasu, jakiś 1 - 2 centymetrów. Warto zainwestować, ponieważ po operacji nie można dorobić, jeśli się zrobi coś nie tak. Przed wytrawianiem koniecznie przemyć jakimś denaturatem lub spirytusem, byle tylko odtłuścić

Ścieżki rysujemy za pomocą właśnie tego mazaka. Nie należy się śpieszyć z przerysowywaniem układu. Należy pamiętać, że zazwyczaj rysunki płytek pokazane są w lustrzanym odbiciu.

Wytrawianie nie trwa długo. Tak spreparowaną wcześniej płytkę należy umieścić w odczynniku chemicznym. Rozpocznie się trawienie trwajace około 1 - 2 godzin. Nie można o tym zapomnieć, ponieważ po zbyt długim czasie cała miedź zniknie :). Po wszystkim gotową płytkę należy obmyć pod bierzącą wodą.


Sposób II:

Ten sposób jest chyba trochę droższy, ale daje rewelacyjne wyniki...

Otóż musimy się zaopatrzyć w coraz bardziej dostępna folię termotransferową. Ścieżki należy na niej wydrukować za pomocą drukarki laserowej (nie innej!!!). Ewentualnie można wydrukować projekt na jakiejś innej kartce inną drukarą, a potem odbić na ksero. Znowu te lustrzane odbicie - zapamiętać!!!

Po przygotowaniu folii, należy położyć ją na laminacie, tonerem do miedzi. To wszystko przykrywamy papierem, najlepszy będzie ten do pieczenia. Bierzemy żelazko - tak żelazko - i wszystko odprasowujemy.

Należy to robić powoli i dokładnie, by cały toner "przelazł" na miedź.

Czekamy, aż to wszystko wystygnie. Można skorzystać z pomocy lodówki :) Teraz powoli zrywamy folię. Każdy musi dojść do wprawy, bo to jest dosć trudne, ale spokojnie.

Teraz to już tylko trawienie. Płytkę płuczemy pod bierzaca woda.


Sposób III:

Ten jest trochę badziewny i go nie polecam, ale można go zrobić jako ciekawe doświadczenie. Otóż będziemy trawić za pomocą prądu stałego. Nie potrzebny nam będzie żaden odczynnik, tylko zwykła woda i trochę soli. Wytrawiać trzeba w jakimś METALOWYM pojemniku, np. puszka po konserwach. Do tej puszki należy przylutować ujemny biegun zasilania. Do środka wlać wodę i wsypać sól, wymieszać.

Teraz musimy przygotować płytkę. Ścieżki należy narysować za pomocą jakiejś farby, albo po prostu lakieru do paznokci (od siostry pożyczyć) Wystarczy taki za parę złotych. Do miedzi należy przylutować dodatni biegun zasilania, następnie płytkę zamontować w naczyniu.

Taki proces trwa dość długo (parę godzin), a po operacji na płytce zostają takie "plamy" miedzi, tam, gdzie nie "dostał się" prąd. Jak już mówiłem, metoda beznadziejna i nie warta zachodu.

Otwory należy wykonać jakimś małym wiertłem (0,6 - zależy pod jaki element). Można wykorzystać zwykłą wiertarkę, ale lepsza będzie taka ze stojakiem, czy czymś takim. Wtedy nie tak często łamie się wiertło :)


Jeśli znacie, to przysślijcie mi jakieś inne proste metody wytrawiania.