Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Laser azotowy (powietrzny)



Witam!

Chyba każdą osobę pociąga ta dziedzina nauki i techniki, lasery. Na bazarach można kupić różne zabawki z czeronymi diodami laserowymi. Jednak nie ma to jak stworzenie własnego laseru z prawdziwego zdarzenia.

Heh, urządzeniem tym jednak nie przetniejsz żadnej ściany, ani nawet kartki papieru, ale nie ma to jak zobaczyć promień ręcznie stworzonego lasera.

UWAGA!
Urządzenie zasilane jest wysokim napięciem, sięgającym kilku kV, które jest niebezpieczne dla życia człowieka!
Laser wytwarza wiązkę światła ultrafioletowego, które jest szkodliwe dla oczu!


Co nam będzie potrzebne:

- źródło wysokiego napięcia, np. lampa plazmowa (ok 15kV)
- dwa aluminiowe kontowniki
- folia aluminiowa
- folia ogrodowa (grubości około 0,5mm)
- drut w izolacji (metr w zupełności wystarcza)
- jakaś podstawka (deska, plastikowa płyta)


Wykonanie tego lasera wcale nie jest trudne, tylko odpowiednie ustawienie kątowników to mordęga. Z tym są poważne problemy.

Więc zaczynamy.

Na podstawce kładziemy folie aluminiową wielkości 50x41cm i na nią kładziemy folię ogrodniczą o wymiarach 55x45cm.

Teraz musimy się zastanowić ile warstw folii ogrodniczej położyć. Ogólnie przyjmijmy taką zasadę, że na każde 15kV z zasilania kładziemy 0,5mm folii, ale można więcej.

Łatwiejszym i pewniejszym sposobem na sprawdzenie, czy już wystarczy taka warstwa, jest jej sprawdzenie w praktyce. Jeśli włożymy tę folię ogrodniczą pomiędzy bieguny naszego zasilania i będzie przeskakiwać iskra, to znaczy, że mamy za mało warstw. Jeśli nie, to jest dobrze.

Na folii ogrodniczej przyklejamy 2 paski foli aluminiowej 50x20cm każdy i zostawiamy pomiędzy nimi 1cm przerwy. Na te paski folii kładziemy nasze 2 kątowniki. Przed położeniem kątowników, można je lekko zwilżyć czystą wodą (stronę dotykającą folii aluminiowej), co poprawi przewodność. Kątowniki kładziemy obok siebie (równolegle) zostawiając 2-3mm przerwy.

Oba kątowniky musimy teraz połączyć za pomocą wykonaniej przez nas cewki. Do tego potrzebny jest właśnie drut w izolacji. Cewka składa się z 20 zwojów o średnicy około 2cm. Cewkę przyczepiamy do kątowników po jednej stronie lasera.

Teraz trzeba to połączyć i zrobić przerwę iskrową która będzie rozładowywać kondensator (dwie warstwy folii aluminiowej przedielonej folią ogrodową). Jeden biegun od zasilania podłączamy do górnej folii aluminiowej, a drugi biegun do spodniej. Teraz robimy przerwę dla iskiernika pomiędzy jednym a drugim biegunem, jak aby mogła przeskoczyć iskra.

Rysunek podglądowy powinien rozwiać wszelkie wątpliwości.



A tu mamy schemat tego lasera:



Hehe, no to teraz ta najtrudniejsza część, czyli ustawianie elektrod. Powinny być one ułożone idealnie równolegle. Jednak żadna linijka nam nie pomoże. Będziemy pewni, jeśli podłączymy źródło zasilania. Na całej długości kątowników powinny pojawiać się tysiące maleńkich punkcików, iskierek. Jeśli tak nie jest, to elektrody są źle ułożone i należy to poprawić.

Jeśli wszystko złożyłeś dobrze, a nic nie działa jak trzeba, sprawdź źródło zasilania. Najlepiej wymień je na mocniejsze. Jeśli nie masz takiej możliwości, pozmniejszaj wszystkie odstępny między poszczególnymi częściami lasera.

Efekt lasera można podziwiać na białej kartce papieru ;]


Artukuł zainspirowany stroną www.tsp.prv.pl.