Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Jacob's ladder



Jacob's ladder, czyli po prostu drabina Jakuba.

Chyba każdy z nas widział ja kiedyś w jakimś filmie, jeśli nawet tego nie wie :) Jest dość często wykorzystywana z powodu prostoty budowy i efektywności. Daje to bardzo ciekawy efekt przeskakującej iskry wysokiego napięcia pomiędzy dwoma prętami.

A teraz do dzieła. Oczywiście krótki spis elementów:

- transformator wysokiego napięcia,
- dwa pręty (proste, dość grube)
- deska


Wiele osób wie, że jeżeli zetkniemy ze soba dwa kabelki z transormatora, ten najczęściej się przepali. Jeśli jednak zbliżymy je do siebie, przeskoczy pomiędzy nimi iskra, nie szkodząc samemu transformatorowi. Ja jednak nie radzę tego robić rękoma ;].

Uwaga!
W doświadczeniu biorą udział wysokie napięcia zagrażające życiu!!! Zachowaj szczególną ostrożność!!!


Zaczynając, bierzemy deskę, lub coś w tym rodzaju, byle dało się do tego przymocować pręty, które należy wygiac w sposób pokazany na rysunku:



Taki kształt litery "V". Dół musi być koniecznie bliżej niż góra. Teraz do każdego prętu podpinamy jeden kabelek z trafa wn. Wystarczy włączyć trafo do sieci, by zobaczyć wynik pracy. (Ja osobiście proponował bym odsunięcie się od konstrukcji, bo nie wiadomo co może się stać) :) Rozgięcie prętów należy dobrać doświadczalnie do mocy naszego trafa (ja napędzałem to lampą plazmową). Powstająca iskra powinna dość szybko, lecz płynnie podnosić się, w końcu urwać i zacząć od początku. I tak w kółko :)

W żadnym wypadku nie zbliżaj się do drabinki, a tym bardzie nie dotykaj jej w pracy. Grozi porażeniem pradu o wysokim napięciu, co w najgorszym wypadku prowadzi do smierci!!!!!!



Teraz coś o zasadzie działania:

Jeśli nie jesteś zainteresowany - nie czytaj.

Iskra przeskakuje w miejscu, gdzie pręty sa najbliżej, czyli u samego dołu. Pojawia się łuk elektryczny (długa, ciagła iskra). Wywołujac gwałtowne podniesienie się temperatury powietrza wokół niego. Gorące powietrze jest lżejsze od zimnego, więc unosi się do góry. Te właśnie powietrze jonizuje się, co oznacza, że praktycznie traci swoją oporność. Dzięki temu iskra nadal przeskakuje nawet tam, gdzie naturalnie by się nie pojawiła ze względu na duża odległosc między dwoma prętami. Łuk elektryczny będzie nadal wędrował ku górze, aż do momentu tak dużej odległosci, że nie będzie w stanie dalej przeskoczyć, nawet w tak bardzo zjonizowanym powietrzu. Iskra znów pojawia się na dole i proces się powtarza.

Jeszcze jedno: jesli iskra, która znajdzie się na samej górze nie zgaśnie, trzeba zwiększyć rozwartość prętów. Natomiast jeśli nie chce się pokazać na dole, odległosc trzeba zmniejszyć. Wybór doswiadczalny :)