Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

CoilGun - działko magnetyczne



Siemka.

Działka magnetyczne, to dział fizyki, czy elektroniki, który jest jeszcze dość młody. Nie jest tak rozwinięty, jak reszta techniki, lecz znajduje zainteresowanie nie tylko matorów konstruktorów, ale także naukowców, którzy (narazie) bezskutecznie starają się zwiększyć jego wydajność na tyle, by możnabyło go używać w wojsku.

Co to jednak właściwie jest to działko magnetyczne?

Ano jest to, jak angielska nazwa wskazuje rodzaj broni. W domowym zaciszu może jednak służyć tylko i wyłącznie jako urządzenie do pokazów. Są różne odmiany i rasy coilgun'ów. Niskonapięciowe i wysokonapięciowe, jednocewkowe i wielocewkowe. Wszystkie jednak działają tak samo: za pomocą pola magnetycznego wyrzucają metalowy lub ferrytowy pocisk.

Ze względów bezpieczeństwa przedstawię na tej stronie działko jednocewkowe zasilanie 12V.

Jest ono bardzo-mało-skuteczne. Jest w stanie jedynie wyrzucić mała śrubkę na odległość około 15-50cm (zależności od wykonania, zastosowanych elementów budowy, zasilania).

CoilGun składa się z kilku podstawowych elementów:
- lufy,
- cewki
- kondensatorów
- wyzwalacza



LUFA:

Wykonana jest z materiału niemagnetycznego. Na niej nawinięta jest cewka, która wytwarza pole magnetyczne. W lufie znajduje się pocisk, który zostaje wystrzeliwany.


CEWKA:

Cewka bez rdzenia nawinięta na lufie wytwarza silne pole magnetyczne, dzięki któremu możliwy jest ruch pocisku. Zazwyczaj kilkaset lub kilka tysięcy zwoi drutu.


KONDENSATOR:

Potrzebne są do zmagazynowania energii, która z kolei potrzebna jest do wywołania silnego impulsu elektrycznego, które z kolei powoduje przepłynięcie dużego prądu przez cewkę, który z kolei powoduje powstanie silnego pola magnetycznego ;] Pojemności nie mogą być, ani za duże, ani za małe.


WYZWALACZ:

Najprostrzym wyzwalaczem, ale też najmniej skutecznym jest zwykły przełącznik. Ja taki stosuję. Najczęściej jednak stosuje się tranzystory lub tyrystory.


Przykładowy, najprostrzy, podglądowy schemat takiego działka wygląda tak:




Ja zaczynałem od bardzo małego działka na 12V. Obecnie przygotowuję się do zbudowania potężniejszego działka na 230V.

Dla was polecam zaczynanie od rzeczy małych i prostych. Da to doświadczenie, wiedzę i bezpieczeństwo.


Lufę wykonałem z okrągłego mazaka gładkiego w środku. Nawinąłem na nim cewkę za pomocą drutu 0,1mm wyciągniętego ze starego silnika krokowego. Było go dość sporo. Cewka miała długość około 5cm i grubość koło 2cm.

Kondensatory jakie zastosowałem to 2x 4700µF, bo takie akurat miałem pod ręką. Moim zdaniem były wystarczające.

Wyzwalałem to za pomocą... zwierania kabelków. Jest to sposób dość... prehistoryczny, ale jednak efektowny. Tzn, trzeba tylko musnąć kable, żeby te małe kondensatory (9400µF) zdążyły się rozładować, inaczej zaczną nam chamować pocisk, czego oczywiście nie chcemy.

Zasilałem to transformatorem ze starej wieży HiFi 12V, który po wyprostowaniu napięcia dawał około 15-16V.

To wszystko działało, tak, jak działało. Mała śrubka wylatywała na kilkanaście centymetrów. Większy gwoźdź potrafiło wciągnąć z taką siłą, że kaleczyło palec, jak się chciało go zatrzymać.

Cześć. W przszłości zamieszczę materiał na temat działka na 230V, jeśli uda mi się go wykonać.


Materiał zainspirowany stroną www.myzlab.prv.pl